Historia Kubusia

Drukuj
Ocena użytkowników:  / 9
SłabyŚwietny 

                

          Kuba urodził się w 31 tygodniu ciąży z masą ciała 1600 i długością 48 cm, w stanie ogólnym średnio-ciężkim, z objawami niedotlenienia. W skali Apgar uzyskał 5/6 punktów. Odjęto punkty za oddech, napięcie mięśni, odruchy, zabarwienie skóry. Z powodu nasilania się zaburzeń oddechowych, Kubę zaintubowano i podłączono do respiratora. Okazało się, że problemy z oddychaniem są spowodowane niedojrzałością płuc. Sztuczną wentylację stosowano do siódmej doby życia. W 24 dobie życia pojawił się prawidłowy odruch ssania. W 29 dobie życia, z powodu anemizacji podano Kubie masę erytrocytową grupy 0 dodatni i w ten sposób wykryto i rozpracowano konflikt serologiczny w zakresie głównych grup krwi: matki 0 Rh dodatni i dziecka A Rh dodatni. W międzyczasie wykonano kilkakrotnie USG przez ciemiączkowe, które uwidoczniły obecność krzeplin w komorach bocznych oraz stopniowo narastającą szerokość komór, co dało diagnozę wodogłowia. Na szczęście, płyn się wchłonął i nie była potrzebna interwencja chirurgiczna. Kubę wypisano do domu w 34 dobie życia.

            Jakub jest rehabilitowany od 3 miesiąca życia. Początkowo odbywało się to tylko w Ośrodku Wczesnej Interwencji w Gorzowie z czasem zrozumieliśmy, że 40 min rehabilitacji raz w tygodniu to za mało. Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy rehabilitantkę, która zgodziła się rehabilitować Kubę w domu. Dzięki tej rehabilitacji i instruktażom  Pani Iwony Kuba nauczył się raczkować. Mimo wszystko czuliśmy, że to za mało, poszukiwaliśmy innych możliwości rehabilitacji. W końcu lekarz skierował nas na turnus rehabilitacyjny do Sulechowa. Kuba miał wtedy ok. 2,5 roku. Turnus trwał 3 tygodnie w warunkach szpitalnych i moim zdaniem był stratą czasu, bo samej rehabilitacji dziennie Kuba miał zaledwie 40 minut. Do tego hydromasaże i prądy. Poszukiwania trwały dalej. W końcu z Internetu i mediów dowiedzieliśmy się o „Euromedzie”ośrodku rehabilitacji w Mielnie (obecnie w Chłopach) gdzie rehabilitacja jest prowadzona metodą Adeli za pomocą tzw. kombinezonów kosmicznych. Niestety 4 tygodniowy turnus kosztował ok. 13 tyś zł. O turnusie mogliśmy tylko pomarzyć. Jak widać marzenia się spełniają, bo dzięki wsparciu finansowemu całej rodziny Kuba w 2007 roku pojechał na pierwszy swój turnus w Mielnie. Tam dowiedzieliśmy się wiele ważnych rzeczy m.in. skąd inni ludzie biorą pieniądze na turnus. Okazało się, że większość ma założone subkonta w fundacjach i zbiera środki dzięki 1 % podatku. Tak też i my uczyniliśmy. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu rodziny i znajomych w akcję 1% oraz dzięki ludziom dobrej woli Kuba ma możliwość rehabilitacji w „Euromedzie” ok. trzech razy w roku na dwutygodniowych turnusach. Mamy już za sobą 11 takich turnusów . Do tego 3 turnusy w „Neuronie” (gdzie dzięki dogoterapii Kuba pokonał lęk przed zwierzętami )i w „Zabajce”.  Dzięki turnusom, systematycznej rehabilitacji w warunkach domowych z fizjoterapeutką Madzią i wysiłkom samego Kuby z roku na rok widać poprawę, która jest początkiem samodzielności w poruszaniu się. Jeszcze dwa lata temu Kuba nie potrafił posługiwać się kulami. Teraz jest na tyle silny by o kulach dojść do sklepu, czy do szkoły. Pracował na to długo i w pocie czoła. Niestety jak do w tym schorzeniu bywa utrudnieniem w zrobieniu kolejnego kroku staje się szpotawość stóp i liczne przykurcze. Ustrzyknięcia botyoksem nie przynoszą już takiego efektu jak na początku. Lekarze sugerują rozwiązanie operacyjne. My mamy wątpliwości, czekają nas kolejne konsultacje. Walka o zdrowie i komfort dalszego życia Kuby trwa…

    

* Przekaż jeden procent podatku dla chorego dziecka - Historia Kubusia. Strona ta jest poświęcona historii leczenia chorego na porażenie mózgowe Jakuba Kowalewskiego
Joomla templates 1.7 by Hostgator